Ile schną płytki na ścianie? Czas schnięcia kleju i fugi – Poradnik 2025
Zaczynasz remont łazienki lub kuchni i zastanawiasz się, od czego właściwie zależy sukces całego przedsięwzięcia? Po wybraniu idealnych płytek i właściwego kleju, kluczowym etapem jest... cierpliwość. To, ile schna płytki na ścianie, ma fundamentalne znaczenie dla trwałości i estetyki finalnego efektu. Odpowiadając wprost: ten czas zależy od wielu zmiennych, ale najczęściej oscyluje między 24 a 72 godzinami w przypadku klejów cementowych, podczas gdy kleje szybkoschnące potrafią ten okres znacząco skrócić.

- Jak rodzaj kleju wpływa na czas schnięcia płytek na ścianie?
- Co oprócz kleju wpływa na szybsze lub wolniejsze schnięcie płytek?
- Kiedy można fugować płytki na ścianie po ich ułożeniu?
- Ile schnie fuga po nałożeniu na płytki ścienne?
Patrząc na problem wysychania kleju od strony czysto danych analitycznych, można zaobserwować znaczące różnice w zależności od przyjętych warunków i typu zastosowanego materiału. Nie jest to żadna wiedza tajemna, a raczej kwestia chemii i fizyki w akcji. Poniższa tabela przedstawia uśrednione czasy oczekiwania, bazując na typowych rekomendacjach producentów oraz obserwacjach praktyków na placach budowy w standardowych warunkach temperaturowych (około 20°C) i wilgotności (około 50-60%):
| Typ Kleju | Czas schnięcia (do możliwości fugowania / lekkiego obciążenia) | Czas pełnego utwardzenia (do pełnego obciążenia / użytkowania) | Klasa kleju (norma PN-EN 12004) |
|---|---|---|---|
| Cementowy standardowy | 24 - 48 godzin | 14 dni | C1, C2 |
| Cementowy szybkoschnący | 3 - 6 godzin | 24 godziny | C1 F, C2 F |
| Reaktywny (np. epoksydowy) | 12 - 24 godziny | 3 - 7 dni | R1, R2 |
| Dyspersyjny | 24 - 72 godziny (zależy od wentylacji i chłonności) | 7 dni | D1, D2 |
W świetle tych danych, jasne staje się, że po prostu nie można ślepo zakładać "jednego dnia i gotowe". Ta różnica między 6 godzinami a 3 dniami do momentu fugowania czy nawet dwoma tygodniami do uzyskania pełnej wytrzymałości to prawdziwa przepaść w planowaniu prac remontowych. To pokazuje, jak kluczowe jest nie tylko wybranie odpowiedniego kleju do danego zadania (ściana, podłoga, strefa mokra, ogrzewanie podłogowe), ale przede wszystkim dokładne zapoznanie się z instrukcją na opakowaniu. Nieprzestrzeganie tych zaleceń to proszenie się o kłopoty, które mogą kosztować znacznie więcej niż zaoszczędzony czas.
Wizualizacja tych danych może pomóc w lepszym zrozumieniu różnic czasowych między poszczególnymi typami klejów i ich wpływu na cały harmonogram prac. Poniższy wykres przedstawia szacowane czasy potrzebne do osiągnięcia gotowości do fugowania dla różnych rodzajów klejów w typowych warunkach.
Zobacz także: Jaka ściana spełnia REI 60 w zabudowie bliźniaczej i szeregowej
Jak rodzaj kleju wpływa na czas schnięcia płytek na ścianie?
Mechanizm wiązania i twardnienia kleju do płytek to fascynujące zjawisko chemiczne lub fizyczne, które ma bezpośrednie przełożenie na to, jak długo schną płytki na ścianie. Na rynku dominują trzy główne typy spoiw: cementowe, reaktywne (np. epoksydowe) oraz dyspersyjne.
Kleje cementowe (klasy C1 i C2) to mieszanina cementu, kruszywa i polimerów. Ich wiązanie następuje poprzez hydratację cementu – cząsteczki cementu wchodzą w reakcję z wodą zarobową, tworząc trwałe, krystaliczne struktury.
Ten proces jest relatywnie powolny i wymaga dostępu do wilgoci w początkowej fazie, ale też jej późniejszego odparowania, co sprawia, że pełne utwardzenie może trwać nawet dwa tygodnie, choć już po 24-48 godzinach spoina uzyskuje wystarczającą wstępną wytrzymałość do fugowania.
Zobacz także: Jaka ściana spełnia REI 120
Pomyślmy o tym jak o budowaniu wieży z klocków LEGO – najpierw musisz postawić kilka solidnych podstaw, żeby potem móc dokładać kolejne warstwy, ale cała konstrukcja zyskuje pełną stabilność dopiero po związaniu wszystkich elementów. Przy kleju cementowym, wstępne związanie to "kilka podstaw", a pełne utwardzenie to moment, gdy cała wieża jest solidna i stabilna.
Kleje szybkoschnące na bazie cementu (C1 F, C2 F) zawierają specjalne dodatki (często gliniany siarczan wapnia - CSL), które znacząco przyspieszają proces hydratacji. Dzięki nim, wstępna wytrzymałość, pozwalająca na fugowanie, jest osiągana już po 3-6 godzinach.
To jak przejście z normalnego schnięcia na "turbo" tryb – wciąż ta sama chemia, ale działająca znacznie sprawniej. Są idealne, gdy goni nas czas i nie możemy pozwolić sobie na kilkudniowe przestoje, choć i tak trzeba odczekać pełne 24 godziny do osiągnięcia pełnej wytrzymałości mechanicznej.
Pamiętajmy, że nawet "szybkość" jest pojęciem względnym w budownictwie – 6 godzin to może i szybko w porównaniu do 48, ale wciąż wymaga pewnej dyscypliny w planowaniu kolejnych kroków.
Kleje reaktywne (klasy R1, R2), często epoksydowe lub poliuretanowe, wiążą w wyniku reakcji chemicznej między dwoma lub więcej składnikami. Nie wymagają odparowania wody ani dostępu do powietrza.
Są znacznie bardziej odporne na wodę i chemiczne zanieczyszczenia niż kleje cementowe, co czyni je idealnym wyborem w miejscach szczególnie narażonych na wilgoć, jak baseny czy laboratoria. Czas do fugowania zazwyczaj wynosi 12-24 godziny, a pełne utwardzenie zajmuje od 3 do 7 dni.
To zupełnie inna liga spoiw, działających na zasadzie "sklejenia" cząstek na poziomie molekularnym. Wybiera się je raczej do zadań specjalnych, gdzie tradycyjne rozwiązania mogą zawieść, a ich wyższa cena jest uzasadniona specyficznymi wymaganiami technicznymi.
Są jak superglue w porównaniu do zwykłego kleju biurowego – działają inaczej i są przeznaczone do innych celów, oferując znacznie większą wytrzymałość, ale wymagając też często innej aplikacji (np. mieszania składników).
Kleje dyspersyjne (klasy D1, D2) to gotowe do użycia pasty, które wiążą poprzez odparowanie wody zawartej w mieszaninie. Nie zawierają cementu, a spoiwem są żywice syntetyczne.
Czas ich schnięcia jest silnie uzależniony od warunków otoczenia (temperatury, wilgotności, wentylacji) oraz chłonności podłoża i grubości warstwy kleju. W typowych warunkach do fugowania potrzeba 24-72 godzin, a pełne utwardzenie następuje po około 7 dniach.
Są wygodne w użyciu – otwierasz wiadro i kleisz – ale nie nadają się do każdego zastosowania. Ich schnięcie jest wolniejsze niż klejów cementowych, ponieważ wymaga odparowania całej zawartej wody, co w przypadku szczelnego ułożenia płytki na mało chłonnym podłożu może trwać bardzo długo.
Najlepszym przykładem jest klejenie na wodoodpornym podkładzie prysznicowym – jeśli warstwa kleju jest zbyt gruba lub wentylacja słaba, woda może być "uwięziona" pod płytką przez dni, a nawet tygodnie, opóźniając wiązanie w nieskończoność.
Wybór odpowiedniego rodzaju kleju to kluczowa decyzja na etapie planowania prac. Ma on bezpośredni wpływ na harmonogram, wytrzymałość i trwałość całej okładziny.
Zawsze należy kierować się zaleceniami producenta kleju, które uwzględniają specyfikę produktu i przewidują optymalne warunki aplikacji. Lekceważenie tych wytycznych to najprostsza droga do problemów.
Co oprócz kleju wpływa na szybsze lub wolniejsze schnięcie płytek?
Choć rodzaj kleju odgrywa główną rolę, to czas wysychania kleju pod płytkami na ścianie jest wypadkową wielu czynników. Ignorowanie tych zmiennych może prowadzić do nieoczekiwanych opóźnień lub, co gorsza, do problemów z trwałością instalacji.
Jednym z najważniejszych czynników środowiskowych jest temperatura. Idealne warunki dla większości klejów cementowych to przedział 15-25°C. Wyższe temperatury mogą przyspieszyć hydratację i odparowanie wody, ale zbyt wysokie (powyżej 30°C) lub przeciągi mogą spowodować zbyt szybkie odparowanie wody zarobowej, zanim cement zdąży właściwie związać.
To jak z suszeniem prania – w upalny, wietrzny dzień schnie szybko, ale jeśli jest za gorąco i sucho, tkanina może stać się sztywna, zamiast miękka i elastyczna.
Niskie temperatury (poniżej 5°C) drastycznie spowalniają, a wręcz zatrzymują proces hydratacji cementu, czyniąc klej niezdolnym do prawidłowego związania.
Z drugiej strony, dla klejów dyspersyjnych (które schną przez odparowanie), wyższa temperatura i niska wilgotność są korzystne. Jednak nawet wtedy, zbyt szybkie wysychanie zewnętrznej warstwy kleju może "zamknąć" wilgoć wewnątrz, przedłużając ostateczne utwardzenie.
Wilgotność powietrza to kolejny kluczowy element układanki. Wysoka wilgotność znacząco spowalnia odparowanie wody, co dotyczy zarówno klejów cementowych (proces hydratacji potrzebuje wilgoci, ale odparowanie wody z porów też jest potrzebne do uzyskania pełnej wytrzymałości), jak i dyspersyjnych.
W skrajnych przypadkach, w bardzo wilgotnym środowisku i przy braku wentylacji, klej dyspersyjny może w ogóle nie związać prawidłowo.
Pamiętajmy, że schnięcie to często proces oddawania wilgoci do otoczenia – im więcej wilgoci już w powietrzu, tym wolniej idzie ten proces.
Wentylacja pomieszczenia, rozumiana jako swobodna cyrkulacja powietrza, jest krytyczna, szczególnie dla klejów schnących przez odparowanie wody (cementowe i dyspersyjne).
Świeże powietrze odprowadza wilgoć z powierzchni kleju, przyspieszając proces. Otwieranie okien (o ile warunki zewnętrzne na to pozwalają – unikamy przeciągów i nagłych zmian temperatury!) czy użycie wentylatora może pomóc.
Zbyt intensywny przeciąg może jednak być szkodliwy, powodując zbyt szybkie wysychanie wierzchniej warstwy kleju i blokując odparowanie wilgoci z głębszych warstw, co nazywane jest "skorupieniem".
Chłonność podłoża ma również fundamentalne znaczenie. Podłoże betonowe czy cementowo-wapienne będzie "wyciągać" wilgoć z kleju, przyspieszając proces wiązania cementowego. Podłoże gipsowe jest bardzo chłonne i może wymagać zagruntowania, aby nie "wyssać" wody z kleju zbyt szybko.
Z kolei podłoża niechłonne, jak stara okładzina ceramiczna, płyta OSB czy hydroizolacja folią w płynie, wymagają użycia klejów przeznaczonych do takich powierzchni i sprawiają, że kleje dyspersyjne będą schnąć znacznie wolniej.
To prosta zasada fizyki – woda musi gdzieś pójść. Jeśli podłoże jej nie wchłania, całe odparowanie musi odbyć się przez fugi, co zajmuje dużo więcej czasu.
Rodzaj i rozmiar płytki to kolejny niuans. Płytki ceramiczne są zazwyczaj bardziej chłonne niż gres czy klinkier, co wpływa na równowagę wodną w warstwie kleju. Duże formaty płytek, ze względu na swoją wagę, wymagają grubszej warstwy kleju, która siłą rzeczy potrzebuje więcej czasu na wyschnięcie.
Grubość warstwy kleju jest jednym z najczęściej bagatelizowanych, a jednocześnie kluczowych czynników. Układanie płytek na "placki" zamiast na pełne spoinowanie grzebieniem powoduje, że klej wysycha tylko od brzegów, pozostawiając wilgotne "oczka" pod środkiem płytki.
Optymalna grubość kleju, zazwyczaj 2-10 mm w zależności od typu kleju, płytki i podłoża, zapewnia prawidłowy przebieg procesów wiązania i schnięcia. Grubiej wcale nie znaczy lepiej!
Dodatkowo, stosowanie prawidłowej ilości wody zarobowej (przy klejach cementowych) jest absolutnie kluczowe. Zbyt dużo wody osłabia klej i wydłuża schnięcie. Zbyt mało wody uniemożliwia prawidłową hydratację i również osłabia spoinę.
Stosowanie się do zaleceń producenta odnośnie proporcji wody jest świętością – nie oszczędzajmy na tym etapie ani nie improwizujmy "na oko". To prosty, ale niezwykle ważny parametr wpływający na czas na wyschnięcie kleju.
Błędy na etapie przygotowania podłoża, np. brak odpowiedniego zagruntowania chłonnego podkładu lub niedostateczne oczyszczenie z pyłu, mogą wpływać nie tylko na przyczepność, ale i na gospodarkę wodną w warstwie kleju, opóźniając jego wysychanie.
Przed rozpoczęciem prac warto poświęcić czas na ocenę warunków w miejscu montażu oraz przygotowanie podłoża zgodnie z zasadami sztuki budowlanej. To inwestycja, która się opłaci w postaci trwałej i bezproblemowej okładziny.
Kiedy można fugować płytki na ścianie po ich ułożeniu?
Moment, w którym można bezpiecznie przystąpić do fugowania płytek na ścianie, to kluczowy etap wykończenia, którego absolutnie nie wolno przyspieszać. Zbyt wczesne fugowanie to proszenie się o problemy, które mogą zniweczyć cały efekt i narazić na dodatkowe koszty.
Główna zasada brzmi: fugowanie jest możliwe dopiero po osiągnięciu przez klej wystarczającej wytrzymałości, która zapewni stabilne osadzenie płytek. Nie oznacza to pełnego utwardzenia, ale wstępne związanie, pozwalające na swobodne poruszanie się przy ścianie bez ryzyka przesuwania płytek.
Typowy czas oczekiwania w przypadku standardowych klejów cementowych (C1, C2) na ścianie wynosi zazwyczaj od 24 do 48 godzin. Ten okres pozwala klejowi związać na tyle, aby płytki były stabilne, a procesy wiązania na tyle zaawansowane, aby wilgoć mogła być efektywnie odprowadzana.
To trochę jak z ciastem – musisz poczekać, aż się upiecze i przestygnie, zanim zaczniesz je dekorować. W przeciwnym razie, wszystko się rozpadnie lub roztopi.
Dla klejów szybkoschnących (C1 F, C2 F) ten czas jest znacznie krótszy i może wynosić zaledwie 3 do 6 godzin. Takie kleje są niezastąpione, gdy każdy dzień remontu jest na wagę złota i chcemy jak najszybciej zakończyć prace mokre.
Pamiętajmy jednak, że nawet jeśli klej szybkoschnący pozwala na fugowanie po 4 godzinach, pełne obciążenie ściany, np. montaż ciężkich szafek, powinien nastąpić dopiero po upływie co najmniej 24 godzin od ułożenia płytek.
W przypadku klejów reaktywnych (R1, R2), czas oczekiwania na fugowanie wynosi zazwyczaj 12-24 godziny. Choć wiążą w inny sposób (reakcja chemiczna, a nie odparowanie), i tak potrzebują czasu, aby struktura spoiwa nabrała odpowiedniej wytrzymałości.
Z kolei kleje dyspersyjne (D1, D2), które wiążą przez odparowanie wody, wymagają często najdłuższego czasu oczekiwania – od 24 do 72 godzin, w zależności od grubości warstwy, chłonności podłoża i warunków otoczenia.
Tutaj brak możliwości wchłaniania wilgoci przez podłoże w połączeniu ze szczelnym ułożeniem płytki może znacząco wydłużyć czas potrzebny do uzyskania gotowości do fugowania.
Dlaczego czekanie jest tak ważne? Fugowanie zbyt wcześnie, gdy klej jest jeszcze miękki, może spowodować wypychanie go ze spoin pod wpływem dociskania fugi.
Wypchnięty klej zanieczyści lico płytki i fugę, utrudniając czyszczenie i wpływając negatywnie na estetykę. Może też powstać wklęsłość w spoinie klejowej, co osłabi całą konstrukcję.
Ponadto, wilgoć z niedoschniętego kleju może migrować do świeżej fugi, powodując jej przebarwienia, osłabienie struktury, a nawet rozwój wykwitów solnych (w przypadku fug cementowych).
W skrajnych przypadkach, zbyt wczesne fugowanie może wręcz uniemożliwić prawidłowe wyschnięcie kleju dyspersyjnego, tworząc "szczelną puszkę", w której wilgoć pozostanie uwięziona na bardzo długo.
Jak poznać, że klej jest gotowy do fugowania? Profesjonaliści często stosują prosty test. Delikatnie próbują przesunąć płytkę (szczególnie te mniej widoczne lub na krańcach ściany). Jeśli płytka jest stabilna i nie rusza się nawet przy próbie poruszenia paznokciem w fudze, to znak, że można myśleć o dalszych pracach.
Inną metodą jest delikatne usunięcie niewielkiej ilości kleju ze spoiny (np. za pomocą nożyka). Jeśli klej jest twardy, kruchy i dobrze związany, można uznać, że czas na fugowanie nadszedł. Jeśli jest nadal miękki, gumowaty lub pastowaty – trzeba poczekać.
W przypadku płytek na ścianie ryzyko mechanicznego uszkodzenia kleju (np. przez chodzenie po nim) jest oczywiście mniejsze niż na podłodze. Jednak kwestia wilgoci i prawidłowego związania kleju pozostaje tak samo kluczowa.
Zawsze, absolutnie zawsze, należy przestrzegać zaleceń producenta podanych na opakowaniu kleju odnośnie czasu oczekiwania przed fugowaniem. To nie są magiczne liczby, ale precyzyjnie określone parametry wynikające z testów laboratoryjnych.
Co prawda życie często weryfikuje teorię, a warunki na budowie odbiegają od idealnych, ale instrukcja producenta to najlepszy punkt wyjścia i najbardziej wiarygodne źródło informacji.
Podsumowując ten wątek – cierpliwość popłaca. Odczekanie tych kilkunastu czy kilkudziesięciu godzin na właściwe pełne zaschnięcie kleju to inwestycja w trwałość, estetykę i spokój ducha na długie lata. Pośpiech w tym miejscu jest fatalnym doradcą.
Ile schnie fuga po nałożeniu na płytki ścienne?
Po udanym procesie ułożenia płytek i odczekaniu na wyschnięcie kleju przychodzi czas na fugowanie – etap, który choć wydaje się prosty, również wymaga cierpliwości i przestrzegania pewnych zasad dotyczących czasu schnięcia.
Fuga pełni niezwykle ważną funkcję: wypełnia szczeliny między płytkami, chroniąc krawędzie przed uszkodzeniem, kompensując niewielkie ruchy konstrukcji, zapobiegając wnikaniu wilgoci i brudu pod okładzinę, a także pełniąc funkcję estetyczną.
Czas schnięcia fugi po nałożeniu na płytki ścienne zależy głównie od jej rodzaju (cementowa, epoksydowa), szerokości i głębokości spoiny, a także – podobnie jak w przypadku kleju – od warunków otoczenia: temperatury, wilgotności powietrza i wentylacji.
Najpopularniejszym typem są fugi cementowe, które podobnie jak kleje cementowe, wiążą przez hydratację cementu i odparowanie wody. Typowy czas do uzyskania wstępnej twardości, umożliwiającej mycie i czyszczenie płytek z resztek fugi, wynosi od 15 do 30 minut od momentu nałożenia, ale pełne wymaga od 24 do 48 godzin na wyschnięcie, aby spoina była odporna na wodę i ścieranie.
Pełną wytrzymałość i ostateczny kolor fuga cementowa uzyskuje zazwyczaj po około 7 dniach. W tym czasie powinna być chroniona przed silnym zawilgoceniem i obciążeniem mechanicznym.
Myślenie, że "jak przetarłeś szmatą, to już po sprawie" jest naiwne. Powierzchniowe wyschnięcie to jedno, a głębokie utwardzenie spoiwa to zupełnie inna bajka.
Fugi epoksydowe (reaktywne) wiążą w wyniku reakcji chemicznej między żywicą a utwardzaczem. Są znacznie bardziej odporne na chemikalia, plamy i wodę niż fugi cementowe i są idealne do miejsc o wysokich wymaganiach higienicznych, np. kuchni komercyjnych czy laboratoriów.
Czas do pierwszego mycia płytek z resztek fugi epoksydowej jest zazwyczaj krótki, od 15 do 60 minut, ale czas wysychania do uzyskania odporności na ruch pieszy czy chemiczną to od 12 do 24 godzin, a pełne utwardzenie zajmuje od 3 do 7 dni.
Są to materiały specjalistyczne, wymagające precyzyjnego mieszania składników i szybkiego działania, ponieważ po zainicjowaniu reakcji chemicznej materiał ma ograniczony czas pracy.
Fugi akrylowe (dyspersyjne), podobnie jak kleje dyspersyjne, wiążą przez odparowanie wody. Są gotowe do użycia i elastyczne, często stosowane do szczelin narażonych na niewielkie odkształcenia lub w przypadku podłoży gipsowych.
Ich czas schnięcia jest silnie uzależniony od grubości spoiny, temperatury i wilgotności. Pierwsze mycie możliwe jest po kilku godzinach, ale pełne wyschnięcie i odporność na wodę mogą wymagać od 24 do 72 godzin, a nawet dłużej w niesprzyjających warunkach.
Cienkie fugi wyschną szybciej niż głębokie i szerokie. W ciasnych fugach o grubości 2-3 mm, w ciepłym i wentylowanym pomieszczeniu, fuga cementowa będzie gotowa do lekkiego użytkowania szybciej niż w szerokiej spoinie na tarasie w chłodny i wilgotny dzień.
Wentylacja pomieszczenia jest równie ważna dla schnięcia fugi, co dla schnięcia kleju, szczególnie w przypadku fug cementowych i akrylowych. Zapewnienie swobodnej cyrkulacji powietrza przyspiesza odparowanie wody i skraca czas oczekiwania.
Nie należy jednak tworzyć silnych przeciągów, które mogą wysuszyć powierzchnię fugi zbyt szybko, powodując skurcz i pękanie, zwłaszcza w szerokich spoinach cementowych. Subtelny ruch powietrza jest kluczowy.
Temperatura otoczenia wpływa bezpośrednio na tempo reakcji chemicznych (fug epoksydowych) lub tempo odparowania wody (fug cementowych i akrylowych). Praca w zalecanej przez producenta temperaturze (zazwyczaj 5-25°C) zapewnia optymalne warunki do wiązania.
Niska temperatura spowalnia procesy, wysoka je przyspiesza. Przy temperaturze bliskiej 0°C wiele fug cementowych w ogóle nie zwiąże prawidłowo.
Bardzo ważnym aspektem po fugowaniu cementową zaprawą jest tzw. pielęgnacja. Polega ona na delikatnym zwilżaniu fugi przez pierwsze 1-2 dni po wyschnięciu powierzchniowym.
Zapobiega to zbyt szybkiemu wysychaniu i "spaleniu" cementu na powierzchni, co mogłoby prowadzić do osłabienia spoiny i jej pylenia. To trochę jak dbanie o świeży beton – potrzeba mu wilgoci do prawidłowego utwardzenia.
Stosowanie się do zaleceń producenta fugi jest absolutnie kluczowe. Instrukcje na opakowaniu precyzyjnie określają czas do pierwszego mycia, czas do uzyskania odporności na wodę i pełne utwardzenie.
Przed przystąpieniem do fugowania należy dokładnie usunąć z nadmiaru kleju i zanieczyszczeń. Czysta spoina gwarantuje lepsze wypełnienie i prawidłowe wiązanie fugi.
Nie spiesząc się z fugowaniem i pozwalając fudze na odpowiednie wyschnięcie, inwestujemy w estetykę i trwałość okładziny na lata. To element, który często bywa pomijany w gorączce remontowej, a ma ogromne znaczenie dla finalnego efektu.
Podobnie jak z klejem, czekanie na niezbędnego czasu schnięcia fugi jest przejawem profesjonalizmu i gwarancją uniknięcia problemów w przyszłości.