Nowoczesne płytki ścienne do salonu - trendy 2025
Nowoczesne płytki do salonu na ścianę to potężne narzędzie w rękach projektanta, zmieniające płaską powierzchnię w dzieło sztuki. Odpowiadając krótko na zagadnienie Nowoczesne płytki do salonu na ścianę to klucz do stworzenia przestrzeni o wyrazistym charakterze, łączący funkcjonalność z artystyczną ekspresją. Zapomnijmy o tradycyjnych rozwiązaniach; dziś ściana w salonie może opowiadać własną historię, tchnąc życie w całe wnętrze. Płytki ścienne w salonie potrafią diametralnie odmienić optycznie wielkość pomieszczenia oraz podkreślić jego styl.

- Trendy we wzorach, kolorach i fakturach płytek na ścianę w salonie
- Płytki wielkoformatowe na ścianę do salonu - modny wybór
- Płytki imitujące drewno, beton, marmur – ponadczasowa nowoczesność w salonie
- Gdzie najlepiej zastosować płytki na ścianie w salonie?
Analizując dynamicznie zmieniający się rynek okładzin ściennych, dostrzegamy wyraźne nurty kształtujące współczesne wybory. Klienci i projektanci poszukują rozwiązań wykraczających poza standardową estetykę. Poniższe dane, oparte na szacunkowej popularności wybranych efektów w ostatnich sezonach, ilustrują te tendencje.
| Rodzaj Efektu / Materiału | Szacowana Popularność (Udział w Wyborach Konsumentów, %) | Typowa Półka Cenowa (PLN/m² netto) | Dominujące Formaty (cm) |
|---|---|---|---|
| Imitacja Betonu | 38% | 90 - 280 | 60x60, 60x120, 80x80, 80x160, 120x120 |
| Imitacja Marmuru | 33% | 180 - 600+ | 60x120, 80x160, 120x120, 120x240, 160x320 |
| Imitacja Drewna (deski) | 17% | 80 - 220 | 20x120, 30x120, 20x180, 30x180 |
| Wzory Geometryczne / Graficzne | 8% | 120 - 400 | 20x20, 25x25, 60x60, 60x120 |
| Faktury 3D / Strukturalne | 4% | 150 - 500+ | 30x60, 60x60, 60x120 |
Przedstawione dane dobitnie pokazują, że poszukiwanie estetyki inspirowanej naturą lub surowością miejskiego krajobrazu wiedzie prym. Udział poszczególnych kategorii nieustannie ewoluuje, jednak dominacja betonopodobnych i marmuropodobnych powierzchni wydaje się trendem długoterminowym. Widać także rosnące zainteresowanie odważniejszymi formami, takimi jak wzory graficzne czy płytki o wyraźnej, trójwymiarowej strukturze.
Te wybory nie są przypadkowe – wynikają z głębszej potrzeby personalizacji przestrzeni i dążenia do stworzenia tła dla indywidualnego stylu życia. Przykładowo, wybór nowoczesne płytki na ścianę z efektem betonu w salonie może podkreślić loftowy lub industrialny charakter, podczas gdy imitacja marmuru wprowadzi nutę ponadczasowej elegancji. Dziś, dzięki zaawansowanym technologiom produkcji, granica między naturalnym materiałem a jego ceramiczną imitacją zaciera się w zdumiewający sposób.
Zobacz także: Nowoczesne Płytki Ścienne do Kuchni: Trendy i Aranżacje 2025
Trendy we wzorach, kolorach i fakturach płytek na ścianę w salonie
W świecie designu wnętrz trendy dotyczące okładzin ściennych w salonie ewoluują, choć pewne klasyki nie tracą na znaczeniu. Obserwujemy powrót do natury w nowym, świeżym wydaniu, a jednocześnie śmiałe flirtowanie z nowoczesnością. Płytki ceramiczne, a zwłaszcza gresowe, stały się prawdziwymi kameleonami, potrafiącymi przyjąć niemal każdą formę i kolor.
W sferze kolorystycznej wciąż dominują stonowane palety. Beże, szarości – od jasnych gołębich po grafit – oraz subtelne biele stanowią bezpieczną, a zarazem elegancką bazę. Jednak coraz śmielej wkraczają głębokie, nasycone barwy, jak butelkowa zieleń, granat czy burgund, często stosowane na mniejszych fragmentach ścian jako wyrazisty akcent.
Faktura to kolejny wymiar, który zyskuje na znaczeniu. Gładkie, polerowane powierzchnie nadal mają swoich zwolenników, zwłaszcza w przypadku imitacji marmuru czy nowoczesnych, minimalistycznych wzorów. Równocześnie widzimy wzrost popularności powierzchni matowych, które lepiej absorbują światło, tworząc subtelniejszy, bardziej przytulny efekt i są mniej podatne na ślady palców.
Na ścianach w salonie z powodzeniem stosuje się płytki o strukturze lapatto – półpolerowane, łączące delikatny połysk z matowym tłem, co daje bardzo interesujący wizualnie efekt. Coraz częściej pojawiają się płytki z wyraźnymi strukturami 3D, które dzięki odpowiedniemu oświetleniu potrafią stworzyć dynamiczną grę światłocienia, nadając ścianie głębię i unikalny charakter. Można tu znaleźć wzory geometryczne, faliste linie, heksagony czy bardziej abstrakcyjne formy przypominające rzeźbę.
Trendy we wzornictwie są niezwykle różnorodne, pozwalając na personalizację na nieznaną dotąd skalę. Popularność zdobywają płytki imitujące lastryko (terrazzo) z zatopionymi w nich drobnymi lub większymi kamyczkami w różnych kolorach, nawiązujące do estetyki retro, ale w nowoczesnym, odświeżonym wydaniu. Motywy botaniczne i florystyczne, niegdyś kojarzone głównie z łazienkami czy kuchniami, przenoszą się na ściany salonów, wprowadzając element natury i świeżości, często w formie wyrazistych paneli dekoracyjnych lub powtarzalnych wzorów, przypominających luksusowe tapety.
Wzory geometryczne, od subtelnych linii po bardziej wyraziste kształty jak romby, heksagony czy jodełka (również w wersji płytkowej), wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością. Dają one możliwość stworzenia dynamicznych kompozycji, które mogą optycznie wpływać na proporcje pomieszczenia. Mogą to być zarówno małe płytki układane we wzory, jak i większe formaty z nadrukowanymi, powtarzalnymi deseniami.
Abstracty i wzory graficzne to propozycja dla odważnych. Płytki z motywami inspirowanymi malarstwem abstrakcyjnym, sztuką uliczną, a nawet cyfrowymi grafikami potrafią przemienić ścianę w prawdziwe dzieło sztuki. Często sprzedawane są jako zestawy kilku płytek tworzących większy obraz lub panel dekoracyjny. Pamiętam projekt, gdzie użyliśmy płytki z motywem rozpływających się akwareli za kanapą – efekt był spektakularny i całkowicie spersonalizowany.
Metaliczne akcenty to kolejny trend, który odważnie wkracza do salonów. Płytki z elementami w kolorze złota, srebra, miedzi czy mosiądzu, często wplecionymi w struktury lub wzory, dodają przestrzeni luksusowego blasku i nowoczesności. Nie chodzi tu o pełne metalowe panele, ale o subtelne detale lub całe płytki pokryte metaliczną glazurą w specjalnym procesie wypalania, dodając nowoczesne płytki na ścianę w salonie unikalny, ekskluzywny wygląd.
Kombinacja różnych faktur i wzorów na jednej ścianie to rozwiązanie dla tych, którzy lubią bawić się designem. Można połączyć gładkie płytki z tymi o strukturze 3D, matowe z lappato, a nawet zestawić dwa różne wzory o komplementarnych kolorach. To podejście wymaga jednak wyczucia i dobrego planowania, by uniknąć wrażenia chaosu. Często projektanci decydują się na połączenie jednolitej bazy (np. duża matowa płytka w neutralnym kolorze) z wertykalnym lub horyzontalnym pasem płytek o wyrazistym wzorze lub fakturze 3D, tworząc punkt centralny aranżacji.
Grubość płytek ściennych, zwłaszcza tych o strukturze, może wpływać na koszt montażu i konieczność użycia specjalnych klejów. Płytki 3D mogą mieć od 6 mm do nawet 15 mm grubości w miejscach wystających elementów. Standardowe płytki ścienne zazwyczaj mieszczą się w przedziale 8-10 mm. Ceny trendy płytek zaczynają się od około 70-100 zł/m², ale designerskie wzory, płytki 3D czy te z metalicznymi elementami mogą z łatwością przekroczyć 300-500 zł/m² i więcej.
Nie zapominajmy o roli światła. Odpowiednie oświetlenie, np. listwy LED umieszczone przy górnej lub dolnej krawędzi ściany z płytkami strukturalnymi lub błyszczącymi, potrafi w spektakularny sposób wydobyć ich urodę. Cień rzucany przez elementy 3D czy odbicia od polerowanej powierzchni dodają dynamiki i życia, czego nie da się osiągnąć tradycyjnymi farbami czy tapetami. To jak reżyserowanie sceny, gdzie główną rolę gra światło i tekstura ściany.
Podsumowując trendy, widać dążenie do indywidualizacji i użycia materiałów, które wzbogacają wnętrze o wizualne i dotykowe wrażenia. Czy to subtelne matowe powierzchnie, odważne grafiki czy dynamiczne struktury 3D, nowoczesne płytki do salonu na ścianę oferują wachlarz możliwości pozwalający na stworzenie przestrzeni idealnie dopasowanej do osobowości mieszkańców.
Płytki wielkoformatowe na ścianę do salonu - modny wybór
Płytki wielkoformatowe to jeden z najgorętszych trendów ostatnich lat i szczerze mówiąc, wcale się temu nie dziwimy. Ich siła tkwi w minimalizmie – mniej fug to bardziej spójna i elegancka powierzchnia. Na ścianie w salonie potrafią stworzyć efekt jednolitej płaszczyzny, co jest szczególnie pożądane w nowoczesnych, minimalistycznych wnętrzach.
Mówiąc o dużych formatach, mamy na myśli rozmiary wykraczające poza standardowe 30x60 czy 60x60 cm. Obecnie popularne są formaty takie jak 60x120 cm, 80x160 cm, 120x120 cm, 120x240 cm, a nawet olbrzymie 160x320 cm. Te ostatnie to już praktycznie płyty, często cieńsze (np. 6 mm grubości), aby zredukować ich masę.
Dlaczego wielki format jest tak modny? Przede wszystkim wizualnie powiększa przestrzeń. Mniejsza liczba linii fugi sprawia, że ściana wydaje się bardziej jednolita i mniej "pocięta", co nadaje pomieszczeniu wrażenie przestronności i spokoju. Szczególnie imponująco wyglądają płyty sięgające od podłogi do sufitu, bez żadnych poziomych fug.
Estetyka wielkiego formatu doskonale komponuje się z innymi nowoczesnymi elementami wyposażenia salonu. Minimalistyczne meble, proste formy, stonowane kolory – to tło, na którym duża płytka prezentuje się najlepiej, podkreślając geometryczny ład i czystość formy. To nowoczesne płytki na ścianę w swojej najbardziej eleganckiej odsłonie.
Zastosowanie wielkich formatów na ścianie często ma na celu stworzenie wyrazistego punktu centralnego w salonie. Może to być ściana za telewizorem, tło dla kominka, czy część ściany w aneksie jadalnym. Jedna, imponująca płyta potrafi zastąpić skomplikowaną kompozycję z mniejszych elementów, tworząc efekt "wow" bez zbędnego przepychu.
No dobrze, powiedzmy sobie szczerze, montaż płytek wielkoformatowych na ścianie to nie jest zadanie dla każdego majsterkowicza. Wymaga specjalistycznych umiejętności, odpowiedniego sprzętu (systemy poziomowania, przyssawki do przenoszenia, piły wodne do precyzyjnego cięcia) i co za tym idzie – generuje wyższe koszty robocizny. Standardowa cena za układanie mniejszego formatu to często 80-120 zł/m², natomiast w przypadku dużych płyt (np. 120x240 cm) może ona wzrosnąć do 150-300 zł/m² lub nawet więcej, w zależności od regionu i skomplikowania powierzchni (duża liczba cięć, otwory na gniazdka).
Konieczność idealnie przygotowanej ściany to kolejna kwestia. Podłoże musi być nie tylko równe, ale przede wszystkim stabilne i odpowiednio zagruntowane. Każda nierówność, każdy milimetr odchylenia może sprawić, że płytka nie przylgnie idealnie lub, co gorsza, pęknie podczas montażu lub eksploatacji. Duża powierzchnia płyty demaskuje wszelkie niedociągnięcia tynku lepiej niż Sherlock Holmes demaskuje przestępcę.
Warto też wspomnieć o grubości fugi. Przy dużych formatach standardowo stosuje się fugi o szerokości 1,5-2 mm. Dla porównania, przy mniejszych formatach często stosuje się fugi 3-5 mm. Węższa fuga potęguje efekt monolitu, a dzięki zastosowaniu nowoczesnych fug epoksydowych lub elastycznych cementowych, jest ona trwała i odporna na zabrudzenia. Kolor fugi dobiera się często w odcieniu płytki, aby jeszcze bardziej zminimalizować jej widoczność.
Ceny samych płytek wielkoformatowych są zróżnicowane. Prostsze, jednokolorowe gresy o wymiarach 60x120 cm można kupić już od 100-150 zł/m². Bardziej zaawansowane wzory imitujące marmur czy beton w rozmiarach 80x160 cm to koszt 200-400 zł/m². Największe formaty, często cieńsze, z zaawansowanym drukiem cyfrowym, mogą kosztować 400-800 zł/m² lub więcej.
Płytki wielkoformatowe doskonale sprawdzają się w salonach połączonych z kuchnią czy jadalnią. Zastosowanie tej samej płytki na ścianie w części wypoczynkowej i jadalnianej lub na wyspie kuchennej pozwala na płynne połączenie tych stref, tworząc spójną i harmonijną przestrzeń. Daje to wrażenie otwartości i dobrego zaplanowania przestrzeni.
W jednym z moich projektów zastosowaliśmy białe, matowe płyty 120x270 cm na ścianie, na której zamontowany był wiszący kominek. Efekt był niesamowity. Minimalistyczna płaszczyzna stanowiła idealne tło dla geometrycznej bryły kominka, a brak fug sprawił, że całość wyglądała jak wycięta z jednej tafli. Wymagało to jednak użycia specjalistycznej ramowej konstrukcji pod płytki, by zapewnić idealne wypoziomowanie i nośność, oraz zatrudnienia ekipy z doświadczeniem właśnie w takich formatach.
Choć inwestycja w płytki wielkoformatowe jest zazwyczaj wyższa (zarówno materiał, jak i montaż) niż w przypadku mniejszych formatów, efekt końcowy często rekompensuje te koszty. Uzyskujemy ścianę o niespotykanej gładkości, elegancji i wizualnej lekkości, która staje się dominantą estetyczną całego salonu. To wybór świadomy, dla osób ceniących nowoczesny design i dążących do minimalizmu w wyrazie.
Płytki imitujące drewno, beton, marmur – ponadczasowa nowoczesność w salonie
Czasy, gdy płytki były tylko praktycznym materiałem do łazienki, minęły bezpowrotnie. Dziś ceramiczne i gresowe okładziny to mistrzowie kamuflażu, potrafiący w zdumiewający sposób naśladować naturalne materiały. Nowoczesne płytki do salonu na ścianę najczęściej wykorzystują ten potencjał, oferując wygląd drewna, betonu czy marmuru z trwałością i łatwością konserwacji ceramiki.
Zacznijmy od imitacji drewna. Kiedyś wyglądały... no cóż, jak płytki udające drewno. Dziś technologia druku cyfrowego 3D High Definition potrafi odwzorować słoje, sęki, a nawet delikatne nierówności struktury drewna z fotorealistyczną precyzją. Mamy płytki, które wyglądają jak dąb bielony, orzech amerykański, egzotyczne merbau czy rustykalne deski ze starej stodoły. Dostępne są w formatach desek – od wąskich 15x90 cm po szerokie 30x180 cm i dłuższe.
Główne zalety imitacji drewna na ścianie w salonie? Trwałość, odporność na wilgoć, łatwość czyszczenia (zero lakierowania czy olejowania!) i niezmienność koloru pod wpływem światła. Możemy nimi pokryć całą ścianę, stworzyć ciepłe tło za telewizorem lub zastosować je w pobliżu kominka, bez obawy o przegrzewanie czy zniekształcenia typowe dla prawdziwego drewna. Ceny takich płytek zaczynają się od około 70 zł/m² za podstawowe wzory, a za bardziej zaawansowane, strukturalne imitacje możemy zapłacić nawet 200-250 zł/m².
Imitacja betonu to esencja nowoczesności i stylu industrialnego lub loftowego. Odwzorowuje surowość i niedoskonałość architektonicznego betonu, od gładkich, zacieranych powierzchni po te z widocznymi wżerami, śladami deskowania czy rdzawymi przebarwieniami. Dominują szarości, ale dostępne są też odcienie bieli, czerni czy nawet barwionego na masie betonu. Formaty są zazwyczaj duże, często kwadratowe (60x60, 80x80, 120x120 cm) lub prostokątne (60x120, 80x160 cm).
Użycie płytek imitujących beton na ścianie salonu wprowadza element surowości i nowoczesnego chłodu, który doskonale kontrastuje z cieplejszymi materiałami, takimi jak drewno, tkaniny czy metale w kolorze mosiądzu. Idealnie sprawdzają się jako tło dla minimalistycznych mebli, oświetlenia o prostych formach czy jako akcent w połączeniu z elementami czarnej stali. Cena? Od około 80 zł/m² za proste gładkie wersje do 250-300 zł/m² za płytki z wyraźną strukturą i bardziej skomplikowanym deseniem.
Płytki imitujące marmur to synonim luksusu i ponadczasowej elegancji. Dzięki cyfrowemu drukowi, płytki gresowe potrafią wiernie odwzorować żyłkowanie i kolorystykę najszlachetniejszych gatunków marmuru: od klasycznej białej Carrary z delikatnymi szarymi żyłami, przez dramatyczną biało-szarą Calacattę z grubszymi, złotawymi wtrąceniami, aż po głębokie, czarne Nero Marquina czy zielony Verde Alpi. Dostępne są w różnych wykończeniach – od lustrzanego poleru, który potęguje wrażenie głębi i szlachetności, po mat, dający bardziej stonowany, satynowy wygląd.
Na ścianie w salonie, płytki imitujące marmur najczęściej pojawiają się w dużych formatach (60x120, 80x160, 120x240 cm), minimalizując liczbę fug i potęgując efekt jednolitej, marmurowej tafli. Stanowią idealne tło dla mebli w stylu glamour, modern classic, a nawet nowoczesnym minimalizmie, gdy zestawione są z prostymi formami i monochromatyczną paletą barw. Mogą pojawić się na całej ścianie, jako centralny panel dekoracyjny za kominkiem lub telewizorem, lub jako element wnęki. Ceny imitacji marmuru są wyższe – zaczynają się od około 150 zł/m², a najbardziej realistyczne, wielkoformatowe płyty mogą kosztować 500-800 zł/m² i więcej.
Dlaczego warto postawić na imitacje zamiast naturalnych materiałów na ścianie salonu? Przede wszystkim praktyczność. Naturalne drewno na ścianie wymaga regularnej konserwacji, jest wrażliwe na wilgoć i zmiany temperatury (bliskość kominka!). Beton architektoniczny na ścianie może pylić, wymaga impregnowania, a jego montaż jest skomplikowany i brudzący. Naturalny marmur jest porowaty, podatny na plamy od kwasów (np. z kawy czy wina, jeśli ściana jest blisko stołu jadalnianego), wymaga impregnacji i jest bardzo ciężki i kosztowny w transporcie i montażu. Płytki ceramiczne są odporne na plamy, wilgoć, ścieranie, zarysowania, nie blakną i nie wymagają specjalnej konserwacji (poza zwykłym czyszczeniem). Innowacyjne materiały takie jak gres porcelanowy o grubości 6 mm pozwalają na tworzenie ogromnych, ale stosunkowo lekkich powierzchni z realistycznym wzorem.
Imitacje pozwalają także na swobodę projektowania. Możemy połączyć na jednej ścianie płytki drewnopodobne w układzie pionowym z fragmentem imitującym beton poziomo. Albo zestawić marmur z metalicznymi akcentami. Takie kombinacje byłyby trudne lub niemożliwe do wykonania przy użyciu naturalnych, wymagających odmiennej obróbki i montażu materiałów.
W przypadku salonów otwartych na kuchnię, zastosowanie płytek imitujących beton czy marmur na ścianie salonowej i kontynuacja tego samego wzoru (lub jego wariantu) na ścianie między blatem a szafkami w kuchni, tworzy spójną i elegancką całość. Nie boimy się tam wilgoci czy plam, a design jest konsekwentny.
W studium przypadku niewielkiego mieszkania, gdzie metraż był ograniczeniem, zastosowaliśmy płytki imitujące biały marmur Calacatta w formacie 60x120 cm na całej ścianie wzdłuż części jadalnianej. Ściana była dość długa, ok 5 metrów. Pomimo niewielkiego metrażu, jasna płytka z wyraźnym żyłkowaniem i połyskiem optycznie rozświetliła i powiększyła przestrzeń, dodając jej luksusowego charakteru. Klienci byli zdumieni, jak bardzo ten jeden element wpłynął na całe wnętrze.
Podsumowując, płytki imitujące drewno, beton i marmur to znacznie więcej niż tylko substytuty. To pełnoprawne materiały wykończeniowe, które dzięki swojej praktyczności, trwałości i oszałamiającej estetyce opartej na wzorach natury, stały się filarami nowoczesnego designu wnętrz, oferując ponadczasową elegancję i swobodę kreacji.
Porównanie zakresu cen popularnych efektów (na podstawie danych z tabeli):
Gdzie najlepiej zastosować płytki na ścianie w salonie?
Wybór miejsca, w którym zastosujemy płytki na ścianie w salonie, ma kluczowe znaczenie dla finalnego efektu. Nie chodzi o to, żeby pokryć nimi każdą dostępną powierzchnię, wręcz przeciwnie. Strategicze umieszczenie płytek może całkowicie odmienić charakter pomieszczenia, tworząc wizualne kotwice i definiując poszczególne strefy. To jak dobry kucharz używający przypraw – szczypta w odpowiednim miejscu potrafi zdziałać cuda.
Najpopularniejszym i często najbardziej efektownym miejscem na płytki w salonie jest ściana telewizyjna. To naturalny punkt centralny większości salonów. Okładzina z płytek w tym miejscu nie tylko chroni ścianę przed zabrudzeniami czy przetarciami, ale przede wszystkim stanowi silny element dekoracyjny. Możemy zastosować tam wielkoformatową płytkę imitującą beton lub marmur, płytki 3D o ciekawej fakturze, lub klinkier ceglany dla rustykalnego akcentu. Wybór zależy od stylu całego wnętrza. Pamiętajmy o precyzyjnym planowaniu otworów na okablowanie i uchwyt do telewizora.
Kominek, jeśli jest elementem salonu, to kolejne idealne miejsce na zastosowanie płytek. Płytki ceramiczne i gresowe są niepalne i odporne na wysoką temperaturę, co czyni je praktycznym wyborem w bliskości ognia. Mogą obudować wkład kominkowy, pokryć ścianę za nim lub stworzyć cokół. Popularne są imitacje betonu, kamienia naturalnego (jak łupień czy granit), ale także płytki o wyrazistej strukturze lub metalicznym połysku, które pięknie odbijają blask płomieni.
W salonach połączonych z jadalnią lub aneksem kuchennym, płytki mogą posłużyć do optycznego wydzielenia stref. Na przykład, fragment ściany w części jadalnianej może zostać pokryty płytkami o ciekawym wzorze (np. geometrycznym czy botanicznym) lub wyraźnym kolorze, kontrastującym z resztą ścian. To subtelny sposób na podkreślenie funkcji tej części pomieszczenia bez konieczności stawiania ścian czy parawanów. Ten sam motyw może pojawić się np. na ścianie wyspy kuchennej, tworząc spójną opowieść wizualną.
Wnęki ścienne to fantastyczne, choć często niedoceniane miejsca na nowoczesne płytki na ścianę. Wnęka za kanapą, wnęka na regał z książkami czy ta z pojedynczym fotelem i lampą podłogową – wszystkie te miejsca można "ubrać" w płytki, by nadać im wyjątkowego charakteru. W małej wnęce można zaszaleć z odważnym wzorem (np. marokańską mozaiką czy płytkami imitującymi patchwork) lub fakturą (płytki 3D), które byłyby zbyt przytłaczające na dużej powierzchni. Wnęka może mieć wymiary np. 1.2m szerokości na 2.6m wysokości, stanowiąc idealne płótno dla dekoracyjnej okładziny.
Ściana za sofą to często duża, pusta przestrzeń, którą można kreatywnie zagospodarować. Zamiast galerii obrazów czy półek, można stworzyć tam imponującą powierzchnię z płytek. Duży format imitujący kamień naturalny, beton, czy drewniane deski ułożone w ciekawy wzór (np. pionowo lub w jodełkę) będzie stanowił mocne tło dla mebla wypoczynkowego. Pamiętaj, by tekstura i kolor płytek harmonizowały z tapicerką sofy i innymi elementami wystroju, nie przytłaczając ich.
Korytarz prowadzący do salonu, jeśli stanowi z nim otwartą przestrzeń, również może zostać podkreślony za pomocą płytek ściennych. Pas płytek zaczynający się w korytarzu i płynnie przechodzący na część ściany w salonie może wizualnie połączyć te dwa obszary. Można użyć na przykład płytki imitującej postarzane deski, która wprowadzi do wnętrza ciepło i sielski klimat, nawet jeśli reszta salonu jest utrzymana w innej stylistyce. To sprytny sposób na zachęcenie oka do płynnego przechodzenia między strefami.
Należy pamiętać o proporcjach i świetle. Ciemne, fakturowane płytki najlepiej wyglądają na dużych ścianach, w dobrze oświetlonych salonach, gdzie mają przestrzeń do "oddziaływania". W małych pomieszczeniach lepiej sprawdzą się jasne, błyszczące lub półpolerowane płytki w większym formacie, które odbijają światło i wizualnie powiększają przestrzeń. Na przykład, w niewielkim salonie o powierzchni 20 m², akcentowa ściana o szerokości 3 metrów wyłożona jasnym, lappatowym gresem imitującym marmur w formacie 80x160 cm będzie wyglądać elegancko i nowocześnie, nie przytłaczając. Układanie tak dużych płyt na fragmencie ściany o wymiarach np. 3x2.8 m (typowa wysokość pomieszczenia) może kosztować ok. 500-800 zł samej robocizny (bez materiału).
Zastosowanie płytek na ścianie nie wyklucza użycia innych materiałów. Bardzo modne i efektowne jest połączenie płytek z gładką powierzchnią ściany malowaną farbą, betonem architektonicznym czy tapetą. Można stworzyć cokół z płytek na wysokości ok. 100-120 cm i powyżej zastosować farbę, co jest praktyczne zwłaszcza w miejscach narażonych na zabrudzenia (np. przy stole jadalnianym). Alternatywnie, cienki pas dekoracyjnych płytek może oddzielać dwie strefy na ścianie lub stanowić ozdobne wykończenie krawędzi. Trzeba przyznać, że możliwości są niemal nieograniczone i zależą tylko od wizji projektanta i preferencji mieszkańców.
Studium przypadku: Klient miał problem z zaaranżowaniem długiej i wąskiej ściany w salonie, która kończyła się drzwiami do innego pokoju. Postanowiliśmy położyć na całej długości tej ściany (ok 6 metrów) płytki imitujące cegłę w kolorze białym. Przełamaliśmy monolityczność wprowadzając kilka obrazów i lampę ścienną. Efekt był taki, że ściana nabrała głębi i charakteru, a sam salon optycznie zyskał na szerokości dzięki bogatej, ale jasnej fakturze.
Pamiętajmy, że ostateczne miejsce i sposób zastosowania płytek na ścianie w salonie powinno wynikać z funkcji pomieszczenia, jego wielkości, rozkładu światła, planowanego rozmieszczenia mebli i przede wszystkim – z indywidualnych preferencji estetycznych. Gry światła i cienia, faktury i kolory, a także format płytek powinny współgrać ze sobą, tworząc spójną i przyjemną dla oka przestrzeń.