Jak kłaść gres na ścianę krok po kroku? Poradnik 2025
Marzysz o metamorfozie ścian i zastanawiasz się jak kłaść gres na ścianę? Odpowiedź, choć wydaje się prosta, kryje w sobie kilka kluczowych kroków: przygotuj podłoże, nałóż klej i precyzyjnie przyklej płytki. Brzmi banalnie? Diabeł tkwi w szczegółach, a my przeprowadzimy Cię przez ten proces niczym doświadczony przewodnik po labiryncie remontowych wyzwań!

- Jak kłaść gres na ścianę
- Niezbędne narzędzia i materiały do położenia gresu na ścianie
- Przygotowanie podłoża pod gres na ścianie
- Krok po kroku: Układanie gresu na ścianie w 2025 roku
W 2025 roku obserwujemy prawdziwy renesans gresu, który zdominował nie tylko kuchnie i łazienki, ale śmiało wkracza do przedpokojów i salonów. Z czego wynika ta popularność? Spójrzmy na twarde dane:
- Kuchnie i Łazienki: Gres nadal króluje, stanowiąc ok. 75% wybieranych okładzin ściennych.
- Przedpokoje: Wzrost popularności gresu o 30% w porównaniu do 2020 roku.
- Salony: Gres w salonach to już nie nisza, ale trend – wzrost o 15% w ciągu 5 lat.
Ta ekspansja gresu to nie przypadek. Różnorodność wzorów i formatów sprawia, że gres potrafi imitować drewno, kamień, a nawet tkaniny, otwierając drzwi do nieograniczonych aranżacji. Pamiętaj jednak, że efekt końcowy zależy nie tylko od estetyki płytek, ale i od techniki układania gresu. Nawet najpiękniejszy gres straci swój urok, jeśli zostanie położony krzywo i niechlujnie.
Sam proces kładzenia gresu na ścianę to istotny etap metamorfozy przestrzeni, lecz pamiętajmy, że stanowi on jedynie fragment szerszej dziedziny jaką są wykończenia wnętrz. Aby zgłębić inne aspekty tej tematyki, w tym najnowsze trendy, inspirujące aranżacje oraz praktyczne wskazówki wykończeniowe, zachęcamy do odwiedzenia strony .
Zobacz także: Płytki na ścianie: układać od góry czy od dołu? Poradnik
Jak kłaść gres na ścianę

Niezbędne przygotowania – fundament sukcesu
Zanim przystąpimy do układania gresu na ścianę, kluczowe jest solidne przygotowanie podłoża. Wyobraźmy sobie, że ściana to płótno, a gres to farby – bez odpowiedniego zagruntowania, dzieło sztuki nie będzie trwałe. Mówimy tu o oczyszczeniu ściany z kurzu, tłuszczu i wszelkich zanieczyszczeń. Następnie, niczym chirurg przed operacją, dokładnie sprawdzamy stan techniczny podłoża. Czy ściana jest równa? Drobne nierówności do 3-5 mm możemy wyrównać zaprawą klejową, ale większe defekty wymagają użycia tynku wyrównującego. Pamiętajmy, że solidny fundament to połowa sukcesu. Ceny tynków wyrównujących w 2025 roku wahają się od 30 do 60 zł za worek 25 kg, w zależności od producenta i właściwości.
Wybór kleju – więź, która trwa
Klej do gresu to nie tylko spoiwo, to fundament trwałości naszej okładziny. Wybór odpowiedniego kleju jest tak samo ważny, jak wybór samych płytek. Na rynku w 2025 roku królują kleje cementowe modyfikowane polimerami, oznaczone klasą C2. Są elastyczne, wodoodporne i mrozoodporne – idealne do kuchni, łazienek, a nawet na zewnątrz. Cena takiego kleju to około 40-80 zł za worek 25 kg. Do większych formatów płytek, powyżej 60x60 cm, warto rozważyć kleje o podwyższonej przyczepności i wydłużonym czasie otwartym, oznaczone jako C2TE. Te są nieco droższe, ale zapewniają pewność, że płytka nie osunie się podczas schnięcia. Pamiętajmy, oszczędność na kleju to jak oszczędność na fundamencie domu – pozorna.
Narzędzia – arsenał fachowca
Układanie gresu na ścianie wymaga odpowiedniego arsenału narzędzi. Podstawą jest poziomica – bez niej ani rusz! Laserowa poziomica krzyżowa to prawdziwy game-changer, szczególnie przy większych powierzchniach. Koszt dobrej poziomicy laserowej to od 200 zł wzwyż, ale inwestycja szybko się zwraca precyzją i oszczędnością czasu. Do cięcia płytek niezbędna będzie maszynka do gresu. Profesjonalne maszynki kosztują od 500 zł, ale na mniejsze projekty wystarczy wypożyczenie sprzętu – koszt około 50 zł za dzień. Nie zapominajmy o kielni, szpachelce zębatej (rozmiar zębów dobieramy do wielkości płytek – zazwyczaj 6-10 mm), gumowym młotku, gąbce i wiadrze do mycia płytek. To zestaw startowy każdego glazurnika.
Zobacz także: Czy Panele Winylowe na Ścianę to Dobry Pomysł w 2025? Montaż, Zalety i Inspiracje
Krok po kroku – symfonia układania
Zaczynamy od wyznaczenia linii startowej – zazwyczaj poziomej linii na ścianie, od której rozpoczniemy układanie pierwszego rzędu płytek. Możemy użyć poziomicy laserowej lub tradycyjnej poziomicy i ołówka. Klej nanosimy na ścianę szpachelką zębatą, rozprowadzając go równomiernie na niewielkiej powierzchni – około 1 m². Płytkę dociskamy do ściany i delikatnie dobijamy gumowym młotkiem, kontrolując poziomicą. Krzyżyki dystansowe (2-3 mm) zapewnią równe fugi. Układamy rząd po rzędzie, niczym murarz wznoszący zamek. Pamiętajmy o regularnym czyszczeniu płytek z nadmiaru kleju wilgotną gąbką. Fugowanie przeprowadzamy po wyschnięciu kleju – zazwyczaj po 24-48 godzinach. Ceny fug w 2025 roku zaczynają się od 20 zł za opakowanie 2 kg.
Fugi – detal, który definiuje całość
Fugowanie to ostatni, ale niezwykle ważny etap. To jak wisienka na torcie – pozornie drobny detal, a potrafi zepsuć lub podkreślić cały efekt. Wybór fugi to nie tylko kwestia koloru, ale także właściwości. Do łazienek i kuchni polecamy fugi epoksydowe – są droższe (od 80 zł za 2 kg), ale całkowicie wodoodporne i odporne na pleśń. Do pozostałych pomieszczeń wystarczą fugi cementowe z dodatkami hydrofobowymi (od 30 zł za 2 kg). Fugę nakładamy gumową pacą, rozprowadzając ją po powierzchni płytek, a następnie zbieramy nadmiar wilgotną gąbką. Pamiętajmy o dokładnym oczyszczeniu płytek z resztek fugi – zaschnięta fuga to zmora każdego glazurnika.
Gres w praktyce – inspiracje i porady
W 2025 roku gres na ścianie to już nie tylko domena łazienek i kuchni. Coraz częściej spotykamy go w przedpokojach i salonach. Różnorodność wzorów i formatów pozwala na tworzenie unikatowych aranżacji. Gres imitujący drewno w salonie? Czemu nie! Gres w jodełkę w przedpokoju? Bardzo stylowo! Płytki wielkoformatowe (np. 120x60 cm) optycznie powiększają przestrzeń, ale ich układanie wymaga większej precyzji i mocniejszych klejów. Małe płytki mozaikowe to z kolei idealne rozwiązanie na dekoracyjne pasy lub obudowy wanien. Pamiętajmy, że układanie gresu na ścianę to proces wymagający cierpliwości i dokładności, ale efekt końcowy z pewnością wynagrodzi trud. A jeśli czujemy się niepewnie, zawsze możemy skorzystać z pomocy fachowca. Ceny usług glazurniczych w 2025 roku to około 80-150 zł za m².
Zobacz także: Jak kłaść regipsy na ścianę krok po kroku - Poradnik eksperta
Niezbędne narzędzia i materiały do położenia gresu na ścianie
Zanim jeszcze płytka gresowa zatańczy na Twojej ścianie swój ceramiczny balet, musisz skompletować orkiestrę narzędzi i materiałów. Bez nich, nawet najlepszy tancerz-płytkarz polegnie w nierównej walce z grawitacją i surowym murem. Zanim więc rzucisz się w wir glazurniczych zmagań, upewnij się, że Twoja skrzynka z narzędziami nie świeci pustkami. Pomyśl o tym jak o przygotowaniu sceny przed premierą spektaklu – im lepiej przygotowana, tym większy sukces.
Zobacz także: Jak kłaść płytki 60x60 na ścianie – poradnik krok po kroku
Narzędzia – fundament glazurniczego warsztatu
Zacznijmy od arsenału, który pozwoli Ci ujarzmić gres. Podstawą jest solidna paca zębata. To ona będzie dyrygentem w nakładaniu kleju, tworząc idealną symfonię rowków, które przyjmą płytkę. Rozmiar zębów to kluczowa sprawa – do mniejszych płytek wystarczy paca z zębami 6 mm, ale już dla tych większych, formatu XXL, nie obejdzie się bez 10 mm, a nawet 12 mm. Ceny? Dobra paca to wydatek rzędu 30-50 zł, ale uwierz mi, to inwestycja, która zwróci się z nawiązką w postaci równo położonych płytek i braku frustracji.
Kolejny niezbędnik to poziomica. Nie jakaś tam mała poziomica do wieszania obrazków, ale porządna, długa poziomica minimum 120 cm, a najlepiej 180 cm. Ściana ma być prosta jak strzała, a płytki równe jak żołnierze na paradzie. Poziomica laserowa? To już wyższa szkoła jazdy, ale jeśli masz budżet i ambicje, to czemu nie. Koszt poziomicy tradycyjnej to około 50-100 zł, laserowa to już inna liga – od 200 zł w górę.
Nie zapomnij o przecinaku do płytek. Ręczny czy elektryczny? To zależy od ilości płytek i Twojego budżetu. Do małej łazienki wystarczy ręczny, kosztujący około 100-200 zł. Ale jeśli masz do obłożenia całą willę, to elektryczny przecinak za 500 zł i więcej, będzie jak wybawienie. Pamiętaj, precyzyjne cięcie to połowa sukcesu. Nikt nie chce płytek, które wyglądają jakby je gryzł bóbr.
Zobacz także: Jak kłaść styropian na krzywych ścianach - praktyczny poradnik
Do tego dochodzą jeszcze drobiazgi, które niby drobne, ale bez nich ani rusz: miarka, ołówek, wiadro na klej, mieszadło do kleju (może być nakładka na wiertarkę), gąbka do czyszczenia płytek, szpachelka do fugowania, nożyk do fugi, krzyżyki dystansowe (2mm, 3mm – w zależności od preferencji i rodzaju płytek). Te małe elementy to jak przyprawy w daniu – niby mało, ale bez nich smak jest nijaki. Koszt tych drobiazgów to kolejne 100-200 zł, w zależności od jakości i ilości.
Materiały – czyli co przyklei płytkę do ściany
Po narzędziach czas na materiały. Na pierwszy ogień idzie grunt. Grunt to jak podkład pod makijaż – wzmacnia przyczepność kleju i reguluje chłonność podłoża. Grunt uniwersalny za 20 zł za 5 litrów wystarczy na małą łazienkę. Na większe powierzchnie, lepiej zaopatrzyć się w opakowanie 10 litrowe za około 35 zł. Pamiętaj, gruntowanie to nie opcja, to konieczność. Bez gruntu, płytki mogą odpaść szybciej niż myślisz.
Klej do płytek. Tu wybór jest ogromny, jak w supermarkecie przed świętami. Do gresu na ścianę, potrzebujesz kleju elastycznego, klasy C2 S1. Taki klej wytrzyma naprężenia i zmiany temperatur. Cena? Worek 25 kg to koszt około 50-80 zł. Na metr kwadratowy płytek zużyjesz około 3-5 kg kleju, w zależności od wielkości płytek i grubości warstwy. Nie oszczędzaj na kleju – to on trzyma wszystko w kupie. Tanie kleje często zawodzą w najmniej odpowiednim momencie.
Fuga, czyli spoiwo między płytkami. Fuga nie tylko maskuje nierówności, ale też chroni przed wilgocią i pleśnią. Wybór kolorów fug jest niemal nieograniczony. Modne są fugi szare, antracytowe, ale klasyczna biel też ma swoich zwolenników. Cena fugi to około 20-40 zł za opakowanie 2 kg. Na łazienkę zazwyczaj wystarczy jedno opakowanie, ale lepiej kupić trochę więcej, na wszelki wypadek. Pamiętaj, kolor fugi ma ogromny wpływ na ostateczny wygląd ściany. Źle dobrana fuga może zepsuć nawet najpiękniejsze płytki.
Na koniec, silikon sanitarny. Potrzebny do uszczelnienia narożników i miejsc styku płytek z wanną, brodzikiem czy umywalką. Silikon chroni przed wodą i pleśnią. Tubka silikonu to koszt około 15-25 zł. Wybierz silikon sanitarny, z dodatkiem środków przeciwgrzybiczych. Nikt nie chce mieć w łazience kolonii grzybów.
Podsumowując, komplet narzędzi i materiałów do położenia gresu na ścianie to wydatek rzędu 400-800 zł, w zależności od jakości narzędzi i wielkości projektu. Pamiętaj, dobre przygotowanie to połowa sukcesu. Nie warto oszczędzać na narzędziach i materiałach, bo w efekcie może się okazać, że oszczędności będą pozorne, a efekt końcowy daleki od ideału. Lepiej raz a dobrze, jak mawiali starożytni Rzymianie.
Przygotowanie podłoża pod gres na ścianie
Zanim na dobre zabierzemy się za układanie płytek, powinniśmy zadać sobie kluczowe pytanie: czy ściana, na której ma zagościć gres, jest na to gotowa? To absolutna podstawa, niczym fundament pod dom – jeśli tu zaniedbamy, cała nasza praca może pójść na marne, a efekt końcowy będzie daleki od ideału. Mówiąc kolokwialnie, źle przygotowana ściana to jak taniec na lodzie w szpilkach – efektowny upadek gwarantowany.
Diagnostyka stanu ściany - pierwszy krok do sukcesu
Pierwsze skrzypce gra tutaj inspekcja. Musimy dokładnie zbadać teren, niczym detektyw na miejscu zbrodni. Sprawdzamy, czy ściana jest stabilna, czy nie kruszy się pod palcami. Delikatne puknięcie to nasz stetoskop – głuchy odgłos może sugerować odspojenia tynku, co wymaga interwencji. Pamiętajmy, solidne podłoże to podstawa trwałości naszego gresowego arcydzieła. Wyobraźmy sobie, że ściana to płótno, a płytki to farby – chcemy malować na solidnej, dobrze napiętej kanwie, a nie na dziurawej szmacie, prawda?
Czyszczenie i gruntowanie - rytuał oczyszczenia
Kolejny etap to nic innego jak generalne porządki. Pozbywamy się wszelkich zabrudzeń, kurzu, tłustych plam, resztek farb czy tapet. Możemy użyć szczotki drucianej, szpachelki, a nawet myjki ciśnieniowej – w zależności od stopnia "zanieczyszczenia" ściany. Po mechanicznym oczyszczeniu, przychodzi czas na gruntowanie. To magiczny eliksir, który wzmacnia podłoże, reguluje chłonność i poprawia przyczepność kleju. Ceny gruntów w 2025 roku oscylują w granicach 25-40 zł za 5 litrów, w zależności od producenta i rodzaju gruntu. Na standardową łazienkę o powierzchni ścian około 20 m2 powinniśmy zużyć około 2-3 litrów gruntu. Pamiętajmy, gruntowanie to nie opcja, to konieczność – jak poranna kawa dla budowlańca, bez tego ani rusz.
Wyrównywanie nierówności - gra w idealną płaszczyznę
Ściana idealnie równa to marzenie każdego glazurnika. W praktyce rzadko kiedy mamy do czynienia z taką perfekcją. Drobne nierówności możemy zniwelować grubszą warstwą kleju, ale większe odchyłki wymagają interwencji w postaci szpachlowania lub tynkowania. Do wyrównywania większych powierzchni świetnie sprawdzą się masy szpachlowe cementowe lub gipsowe. Ceny mas szpachlowych w 2025 roku zaczynają się od około 30 zł za 25 kg. Zużycie masy szpachlowej zależy od stopnia nierówności, ale przyjmuje się, że na 1 m2 ściany, przy warstwie grubości 1 mm, zużyjemy około 1,5 kg masy. Jeśli nierówności są naprawdę spore, możemy rozważyć użycie tynku wyrównującego – to już jednak poważniejsza operacja, wymagająca większego nakładu pracy i materiałów. Pamiętajmy, im równiejsza ściana, tym łatwiejsze i szybsze układanie gresu, a efekt końcowy będzie o wiele lepszy. Nierówna ściana to jak krzywe zwierciadło – zniekształci nawet najpiękniejszy obraz.
Hydroizolacja - tarcza przed wilgocią
W pomieszczeniach narażonych na wilgoć, takich jak łazienka czy kuchnia, hydroizolacja to absolutny must-have. Chroni ona ściany przed wnikaniem wody, zapobiegając powstawaniu pleśni i grzybów. Na rynku dostępne są różne rodzaje hydroizolacji – folie w płynie, maty uszczelniające, taśmy hydroizolacyjne. Folia w płynie to popularne i ekonomiczne rozwiązanie. Ceny folii w płynie w 2025 roku zaczynają się od około 50 zł za 5 kg. Na jedną warstwę hydroizolacji na 1 m2 ściany zużyjemy około 0,5-1 kg folii. Zaleca się nałożenie co najmniej dwóch warstw, aby zapewnić skuteczną ochronę. Hydroizolację nakładamy pędzlem lub wałkiem, starannie pokrywając całą powierzchnię ścian, szczególnie w narożnikach i wokół odpływów. Hydroizolacja to jak parasol dla ścian – chroni przed deszczem, czyli w tym przypadku przed wilgocią. Nie warto na tym oszczędzać, bo koszty naprawy skutków zawilgocenia mogą być znacznie wyższe.
Materiały i orientacyjne koszty przygotowania podłoża (dane z 2025 roku)
| Materiał | Orientacyjna cena za opakowanie | Orientacyjne zużycie na 20 m2 ścian | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Grunt | 25-40 zł / 5 litrów | 2-3 litry | Cena zależy od producenta i rodzaju gruntu |
| Masa szpachlowa | 30 zł / 25 kg | 30-50 kg (w zależności od nierówności) | Cena orientacyjna, zależy od rodzaju masy |
| Folia w płynie | 50 zł / 5 kg | 10-20 kg (2 warstwy) | Cena orientacyjna, zależy od producenta |
| Taśma hydroizolacyjna | 15 zł / mb | Około 10-15 mb (narożniki, odpływy) | Cena orientacyjna, zależy od szerokości taśmy |
Pamiętajmy, przygotowanie podłoża to inwestycja w trwałość i estetykę naszej okładziny z gresu. Nie warto iść na skróty, bo jak mówi przysłowie, "co tanio kupisz, to drogo zapłacisz". Solidne fundamenty to klucz do sukcesu w każdym przedsięwzięciu, a w przypadku układania gresu na ścianie – to absolutna podstawa.
Krok po kroku: Układanie gresu na ścianie w 2025 roku
Zastanawiasz się nad metamorfozą swojej łazienki lub kuchni? Rok 2025 to idealny czas, aby wziąć sprawy w swoje ręce i samodzielnie położyć gres na ścianie. Może to brzmi jak zadanie godne Herkulesa, ale w rzeczywistości, z odpowiednim przygotowaniem i wiedzą, jest to projekt, który z powodzeniem zrealizujesz. Zapomnij o mitach krążących po budowlanych forach – układanie gresu na ścianie wcale nie musi być koszmarem, o ile podejdziesz do tego metodycznie i strategicznie.
Niezbędne narzędzia i materiały – Twój arsenał gladiatora płytek
Zanim wkroczysz na plac boju, upewnij się, że masz kompletny zestaw narzędzi. W 2025 roku, standardowy zestaw glazurnika wzbogacony jest o kilka nowoczesnych udogodnień. Po pierwsze, poziomica laserowa – koszt około 250-500 zł – to must-have. Zapomnij o tradycyjnych poziomicach, laserowa precyzja to podstawa równych rzędów płytek. Do cięcia gresu, w zależności od grubości i twardości płytek, przyda się przecinarka ręczna (od 300 zł) lub, dla bardziej wymagających projektów, elektryczna (od 1500 zł). Pamiętaj o kielni zębatej – wybierz rozmiar zębów w zależności od wielkości płytek (np. 6mm dla mniejszych, 10mm dla większych). Gumowy młotek, szpachelka, gąbka, wiadro – to klasyka, bez której ani rusz. A co z materiałami? Gres – ceny wahają się od 50 zł do nawet 300 zł za metr kwadratowy, w zależności od wzoru i jakości. Klej do gresu – około 30-50 zł za worek 25 kg, wystarczy na około 5-7 m² ściany. Fuga – tutaj wybór jest ogromny, ceny od 20 zł za opakowanie, ale warto zainwestować w fugę epoksydową (od 80 zł), szczególnie do łazienek, ze względu na jej wodoodporność i trwałość.
Przygotowanie podłoża – fundament Twojego sukcesu
Podłoże to kluczowy element układanki. Mówiąc kolokwialnie, nie zbudujesz zamku na piasku. Ściana musi być stabilna, sucha i czysta. Sprawdź pion i poziom – wszelkie nierówności powyżej 3-5 mm na metr kwadratowy wymagają wyrównania. Możesz użyć zaprawy wyrównującej (około 40 zł za worek) lub, w przypadku większych nierówności, płyt gipsowo-kartonowych wodoodpornych (od 30 zł za sztukę). Gruntowanie to absolutna konieczność – wzmacnia podłoże i poprawia przyczepność kleju. Grunt uniwersalny (około 20 zł za litr) wystarczy, ale do pomieszczeń wilgotnych zastosuj grunt hydroizolacyjny (od 40 zł za litr), który dodatkowo zabezpieczy ścianę przed wilgocią. Pamiętaj, czas schnięcia gruntu to zazwyczaj od 2 do 4 godzin, w zależności od produktu i warunków.
Krok po kroku – taniec z płytkami
Zaczynamy układanie! Najpierw, zaplanuj układ płytek. Na sucho rozłóż pierwszy rząd na podłodze, aby zobaczyć, jak będzie wyglądał wzór i czy nie trzeba będzie docinać płytek w narożnikach. Wyznacz linię startową na ścianie – najlepiej zacząć od drugiego rzędu od dołu, aby uniknąć ewentualnych nierówności podłogi. Użyj poziomicy laserowej, aby wyznaczyć idealnie poziomą linię. Teraz czas na klej. Przygotuj go zgodnie z instrukcją producenta – konsystencja powinna przypominać gęstą śmietanę. Nanieś klej na ścianę kielnią zębatą, na powierzchnię nie większą niż 1 m², aby klej nie zdążył wyschnąć. Przykładaj płytki do ściany, lekko dociskając i dobijając gumowym młotkiem. Używaj krzyżyków dystansowych (od 10 zł za opakowanie 100 sztuk) – standardowo 2-3 mm – aby zachować równe odstępy między płytkami. Kontroluj poziom co kilka płytek, aby upewnić się, że wszystko idzie prosto. Docinanie płytek to nieunikniony element – użyj przecinarki ręcznej lub elektrycznej. Pamiętaj o okularach ochronnych! Po ułożeniu płytek, odczekaj minimum 24 godziny, aż klej całkowicie wyschnie.
Fugowanie i wykończenie – kropka nad "i"
Po wyschnięciu kleju, czas na fugowanie. Usuń krzyżyki dystansowe. Przygotuj fugę zgodnie z instrukcją – konsystencja powinna być gęsta, ale plastyczna. Nanieś fugę na płytki za pomocą gumowej szpachelki, wciskając ją dokładnie w szczeliny. Usuń nadmiar fugi wilgotną gąbką, prowadząc ruchy po przekątnej do linii fug. Płucz gąbkę w czystej wodzie i regularnie ją wyciskaj. Po wstępnym oczyszczeniu, poczekaj około 30 minut, aż fuga lekko przeschnie i wypoleruj płytki suchą szmatką, aby usunąć resztki fugi i nadać im blasku. Pełne utwardzenie fugi następuje zazwyczaj po 24-48 godzinach, w zależności od rodzaju fugi i warunków. I voila! Twoja ściana z gresu lśni nowością. Pamiętaj, satysfakcja z samodzielnie wykonanej pracy jest bezcenna, a oszczędności – realne. Koszt materiałów na łazienkę o powierzchni ścian około 10 m² to około 1000-3000 zł, w zależności od wyboru gresu i fugi. Usługa glazurnika w 2025 roku to wydatek rzędu 80-150 zł za metr kwadratowy, co daje oszczędność nawet do 1500 zł! Czyż to nie brzmi zachęcająco?